środa, 4 stycznia 2012

Plan i działanie, obsługa kalendarza cz.I

Żeby osiągnąć rezultaty trzeba je zaplanować i zmierzyć, aby je zaplanować i zmierzyć trzeba ustalić sobie narzędzia za pomocą, których to zrobimy.

Zacząłem pracę z kalendarzem na poważnie stosunkowo niedawno bo w 2007 roku. Wcześniej miałem kalendarz ale wpisywanie rzeczy do zrobienia "na już" i stałych punktów dnia to zaledwie początek.

W nowym roku radzę ustalić sobie powody, dla których osiągniemy konkretne rezultaty.
Przyda nam się analiza SMART  do określenia celów. Jak określić idealny cel- nie ma odpowiedzi na to pytanie, ponieważ każdy ma troszkę inaczej rozumie samo pojęcie celu. Jak osiągać rezultaty? - Codziennymi drobnymi czynnościami.

Pytania do celu, które musisz sobie zadać to:
- Po co mi to? Co będę z tego mieć? Czy to jest coś czemu poświęcę rok życia? Gdzie w perspektywie 10 lat mam dojść osiągając ten cel? Jak ten cel mnie rozwinie?
- Jakie działania podejmę w tym tygodniu, żeby być troszkę bliżej tego celu? i najważniejsze moim zdaniem- jaka jest najmniejsza rzecz, którą zrobię od razu?
Czy to będzie poszukanie konkurentów przy wprowadzeniu nowego produktu.
Czy będzie to znalezienie adresów szkół językowych jeśli chcę mówić biegle w obcym języku
Czy będzie to posprzątanie pokoju przed tym jak siądziemy do pracy/nauki

Później możemy zabrać się na narzędzia i realizację, jeśli nie odpowiesz sobie na te pytania przynajmniej bardzo ogólnie - to albo zmień cel, albo zleć to komuś.

(...)

poniedziałek, 14 listopada 2011

Plan i działanie

"Tak na prawdę nie liczy się to ile pracujesz tylko jakie masz efekty"

Plan jest po to żeby go wykonywać.

środa, 28 września 2011

Kilka nowych cytatów

Dobry plan konsekwentnie wykonany dzisiaj, jest lepszy, niż idealny plan wykonany jutro.
George Patton

Nie obawiaj się kroczenia naprzód powoli. Obawiaj się stania w miejscu.
przysłowie japońskie


Klęski się zdarzają. Nikt ich nie uniknie. Dlatego czasem lepiej przegrać bitwę o swoje marzenia niż zostać pokonanym, nie wiedząc, po co się walczyło.
Paulo Coelho



Efektowne osiągnięcia są skutkiem nieefektownych przygotowań
John C. Maxwell


Nie płaci się za zamiary, lecz za pracę, którą wykonano.
Mencjusz chiński filozof


Za każdym razem osiągaj jedno. Za każdym razem ucz się jednego. Do chwili, gdy nauczysz się wszystkiego.
Mark Victor Hansen


Gdybym miał osiem godzin na ścięcie drzewa, spędziłbym sześć na ostrzeniu siekiery
Abraham Lincoln


Gdybym na początku swojej kariery jako przedsiębiorcy zapytał się klientów, czego chcą, wszyscy byliby zgodni: chcemy szybszych koni. Więc ich nie pytałem.
Henry Ford


Wasz czas jest ograniczony, więc nie marnujcie go na życie cudzym życiem.
Steve Jobs



Być człowiekiem oznacza mieć wątpliwości i mimo to iść dalej swoją drogą.
Paulo Coelho



Ludzie, którzy nigdy nie mają czasu, czynią najmniej.
Georg Christoph Lichtenberg


Zwycięzca wie, jak wiele się jeszcze musi nauczyć, nawet jeżeli przez innych uważany jest za mistrza. Przegrywający chce być uważany przez innych za mistrza, zanim nauczy się dość, by wiedzieć, jak niewiele wie.
Sydney J. Harris



Sekret sukcesu w życiu polega na tym, by człowiek był przygotowany na swoją chwilę, kiedy ta chwila nadejdzie.
Benjamin Disraeli


Mówisz mi, a ja zapominam; uczysz a zapamiętuję; angażujesz mnie, a ja się uczę.
Benjamin Franklin


Nie zdołasz wiele w życiu dokonać, jeżeli pracować będziesz tylko w te dni, kiedy ci samopoczucie dopisuje.
Jerry West

poniedziałek, 26 września 2011

7 strategii zwycięzców

Na podstawie jednego z nagrań Anthonego Robbinsa


  1. Miej jasny cel
  2. Skupiaj się 
  3. Bądź spójny/spójna z tym co robisz
  4. Czerp przyjemność z osiąganych rezultatów
  5. Nie pozostawaj zbyt długo w strefie komfortu
  6. Buduj związki z innymi wartościowymi ludźmi
  7. Nie bierz siebie i życia zbyt poważnie





piątek, 15 lipca 2011

Skup się na rezultacie

Ucieczka jest normalną reakcją organizmu.
Od tysięcy lat ludzie kierowali się dwoma odruchami uciekaj lub walcz. Twoim problemem nie jest cecha Twojego organizmu zapewniająca Ci przetrwanie tylko szkolenie zapewniające Ci wyjście ze swoich "stref komfortu". Strefę komfortu rozumiem jako stan organizmu (ciała i umysłu) w którym jest Ci dobrze i bezpiecznie, znasz przestrzeń, reguły, schematy i ludzi, którzy Cię otaczają, nie szukasz innych możliwości ponieważ wolisz to co znasz.

Wyjście ze strefy komfortu wymaga dyscypliny, konsekwencji i chęci zmienienia swojego obecnego położenia na lepsze.

Czasami jest tak, że mając przed sobą jakieś trudne zadanie:
Przykładowo stworzenie złożonej oferty, ważny egzamin czy gruntowne sprzątanie szukamy podświadomie wymówek, aby to zadanie wykonać. Znajdujemy 10 innych rzeczy, których wykonanie nie wiąże się z takim bólem jak wykonanie dużego lub trudnego zadania.

Staraj się zaczynać dzień od zadania, które jest kluczowe ponieważ zazwyczaj to zadanie wpływa na Twój rozwój i rozwój mojej firmy. Łącz później to zadanie z niewielką przyjemną nagrodą w tedy ból zniknie i zostanie tylko satysfakcja. Nie ma nic przyjemniejszego niż wykonanie pracy zaplanowanej od 8 do 20 w 6-8 godzin.


Określ 3 rezultaty jakie chcesz osiągnąć na poziomie roku, 3 rezultaty jakie chcesz osiągnąć na poziomie miesiąca, 3 na poziomie tygodnia i 3 na poziomie dnia planując rezultaty oczekiwane dzień wcześniej.Spróbuj wykonując jedną czynność móc osiągnąć 2-3 rezultaty. Planuj na papierze, lub za pomocą komputera. Jeśli zainteresował Cię temat - zapisz się na newsletter aby dostać dodatkowe materiały. 

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Rutyna nie zabija, pozwala działać i osiągać rezultaty szybciej


Niektórzy łączą rutynę z czymś mało przyjemnym, dla mnie rutyna jest czynnością, która weszła nam w nawyk. Jeśli ktoś Ci mówi, że rutyna jest zła - zapytaj jak rozumie to słowo, może rozumiesz je inaczej niż rozmówca.

Czasami jest tak że pewne rzeczy wchodzą Ci w nawyki, może to być jazda na rowerze, bieganie, palenie papierosów, uzależnienie od seksu, czekolady albo kawy. Wypracowujesz pewne ścieżki w mózgu zapewniające Ci reakcję ciała na poziomie podświadomym. Wykonujesz pewną czynność pierwszy raz i schodzi Ci na niej 30 minut do kilku godzin, potem ja powtarzasz setki razy i zauważasz, że zajmuje Ci ona 3-5 minut albo kilka sekund. Tak jak przy treningu tenisa, pokera, sztuk walki, czy biegania. Najważniejsze jest powtarzanie pewnej przyjemnej lub nie przyjemnej rutyny, która staje się przyjemnym nawykiem. Im więcej ćwiczysz tym lepiej wychodzą Ci pewne czynności. Najpierw myślisz i analizujesz, później już działasz jak automat.

Bardo lubię nawiązania do sportu, a sport jest związany z kondycją i wyglądem. Jeśli chcemy świetnie wyglądać trzeba zacząć ćwiczyć. Kondycja i sprawność "sama się nie wybiega". Często słyszę od osób, które chcą coś zmienić we własnym wyglądzie, że się odchudzają.
Pytam z czystej ciekawości co zrobisz dzisiaj aby się odchudzić i czy przez najbliższe 20 lat też będziesz na diecie? Może odchudzanie samo w sobie nie jest dobrą motywacją.Pytam czemu chcesz się odchudzać? Po co Ci jest potrzebne szczupłe- sprawne- gibkie ciało i co jesteś w stanie poświęcić? - Czy uważasz, że jesteś w stanie codziennie ćwiczyć 2 minuty? Jaki ogromy ból lub pod jak wielką presją musisz być aby zmienić swoje Ciało w świetnie funkcjonujący sprawny mechanizm? - czy pistolet przyłożony Ci do głowy, czy świadomość 10 ostatnich lat życia na wózku lub niebezpieczne operacie jakie prawdopodobnie będziesz musieć przejść pomogłyby Ci w podjęciu decyzji aby poświęcić 2 minuty dziennie by podnieść swoją sprawność fizyczną tylko troszkę?


4 lata temu chciałem być w stanie robić 50 pompek. Zacząłem od robienia 3 pompek 5 dni w tygodniu. Pod tygodniu robiłem już 5 pompek dziennie - co rano, po miesiącu robiłem 8 pompek dziennie, po roku robiłem 20 pompek codziennie, po 3 roku robiłem 40 pompek.  Dziś co rano nie wyobrażam sobie nie zrobić 60 pompek i nie rozumiem jak można zaczynać dzień od kawy ponieważ zrobienie 60 pompek zajmuje mi 2 minuty a zaparzenie i wypicie kawy piętnaście minut do pół godziny minimum i nie działa tak dobrze jak zrobienie 60 pompek.

 
Wyobraźmy sobie, że wystawiam fakturę po raz pierwszy w życiu, jak mógłby wyglądać ten proces:
1. Chodzę godzinę dookoła komputera ponieważ mam przekonanie, że wystawianie faktur jest trudne
2. Muszę zadzwonić do klienta, lub wysłać maila aby przekazał mi dane do faktury
3. Loguję się do systemu- niestety zapomniałem hasła więc muszę je odczytać z bezpiecznego miejsca, w którym mam je zapisane
4. Zaznajamiam się z przyciskami na pulpicie, nie bardzo wiem co kliknąć
5. Dodaję nowego kontrahenta
6. Sprawdzam cenę ile powinien zapłacić i daty w których wynajmował, okazuje się, że jest ostatni dzień kiedy legalnie mogę mu wystawić fakturę ponieważ sprzedałem mu produkt 6 dni temu (na wystawienie faktury mamy do 7 dni od sprzedaży)
7. Sprawdzam 3 krotnie dane kontrahenta i poprawiam błędy, zapomniałem wpisać miejsca wystawienia faktury i policzyć VATu
8. Zapisuję fakturę
9. Sprawdzam w korespondencji z ostatniego tygodnia na jaki adres mam wysłać fakturę
10. Pytam klienta na jaki adres wysłać fakturę jeśli nie ma adresu w korespondencji- otrzymuję adres
11. Idę na pocztę- niestety jest godzina 16:00 i stoję w kolejce złożonej z 6 osób (już wiem, że to zajmie mi to 40 minut)
12. Po 3 dniach otrzymuję pieniądze na konto


A mając wypracowane nawyki po 2 latach wystawiania faktur obecnie wygląda to tak:
1. Przy sprzedaży biorę dane klienta, notuję cenę i typ towaru, uzgadniam wysyłkę faktury, dążę do wysłania jej mailowo bez formy papierowej albo klient otrzymuje formę papierową na miejscu - sprawdza i zabiera ze sobą
2. Loguję się do systemu, wystawiam fakturę (jeśli mam kontrahenta w Bazie nie ma problemu z pomyłką np w Nipie lub adresie, nazwie firmy) i wprowadzam tylko daty i nazwę towaru bo ceny mam w głowie i są zawsze takie same, mam ustalone jednolite progi rabatowe i nie muszę ich uzgadniać z każdym klientem osobno
3. Klient dostaje fakturę na miejscu lub wysyłam mailem i dostaję zazwyczaj pieniądze gotówką lub dla stałych klientów ustalam termin płatności.

To czy użyjesz rutyny jako wymówki do pięknego - spontanicznego życia, czy wykorzystasz pewne mechanizmy aby wykonać zadania, które innym zajmują 6 godzin w 3 godziny a resztę dnia poświęcić na piękne spontaniczne życie zależy od Ciebie. Zapytajcie kiedyś mistrza świata w dowolnej dyscyplinie czy trenuje spontanicznie, czy ma ustalony plan treningowy na rok, dwa, dziesięć lat do przodu. Widzimy "szybki sukces" niestety  ponadprzeciętne wyniki są poparte minimum kilkuletnimi treningami, dyscypliną i konsekwencją praktykowaną przez lata.



źródło zdjęcia: http://www.itrening.pl/trening-aerobowy/