Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zarządzanie czasem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zarządzanie czasem. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 lipca 2011

Skup się na rezultacie

Ucieczka jest normalną reakcją organizmu.
Od tysięcy lat ludzie kierowali się dwoma odruchami uciekaj lub walcz. Twoim problemem nie jest cecha Twojego organizmu zapewniająca Ci przetrwanie tylko szkolenie zapewniające Ci wyjście ze swoich "stref komfortu". Strefę komfortu rozumiem jako stan organizmu (ciała i umysłu) w którym jest Ci dobrze i bezpiecznie, znasz przestrzeń, reguły, schematy i ludzi, którzy Cię otaczają, nie szukasz innych możliwości ponieważ wolisz to co znasz.

Wyjście ze strefy komfortu wymaga dyscypliny, konsekwencji i chęci zmienienia swojego obecnego położenia na lepsze.

Czasami jest tak, że mając przed sobą jakieś trudne zadanie:
Przykładowo stworzenie złożonej oferty, ważny egzamin czy gruntowne sprzątanie szukamy podświadomie wymówek, aby to zadanie wykonać. Znajdujemy 10 innych rzeczy, których wykonanie nie wiąże się z takim bólem jak wykonanie dużego lub trudnego zadania.

Staraj się zaczynać dzień od zadania, które jest kluczowe ponieważ zazwyczaj to zadanie wpływa na Twój rozwój i rozwój mojej firmy. Łącz później to zadanie z niewielką przyjemną nagrodą w tedy ból zniknie i zostanie tylko satysfakcja. Nie ma nic przyjemniejszego niż wykonanie pracy zaplanowanej od 8 do 20 w 6-8 godzin.


Określ 3 rezultaty jakie chcesz osiągnąć na poziomie roku, 3 rezultaty jakie chcesz osiągnąć na poziomie miesiąca, 3 na poziomie tygodnia i 3 na poziomie dnia planując rezultaty oczekiwane dzień wcześniej.Spróbuj wykonując jedną czynność móc osiągnąć 2-3 rezultaty. Planuj na papierze, lub za pomocą komputera. Jeśli zainteresował Cię temat - zapisz się na newsletter aby dostać dodatkowe materiały. 

czwartek, 10 lutego 2011

Przypowieść o kamieniach, czas wolny, którego też masz 24 godziny

Przypowieść o kamieniach - Twój wolny czas 

"Pewnego dnia, pewien stary profesor został zaangażowany, aby przeprowadzić kurs dla grupy dwunastu szefów wielkich koncernów amerykańskich, na temat skutecznego planowania czasu. Kurs ten był jednym z pięciu modułów przewidzianych na dzień szkolenia. Stary profesor miał więc do dyspozycji tylko jedną godziną, by wyłożyć swój przedmiot.

Stojąc przed tą elitarną grupą (która miała zanotować wszystko, czego ekspert będzie nauczał), stary profesor popatrzył powoli na każdego z osobna, następnie powiedział: "Przeprowadzimy doświadczenie". Spod biurka, które go oddzielało od studentów, stary profesor wyjął wielki dzban (o pojemności 4 litrów), który postawił delikatnie przed sobą. Następnie wyjął około dwunastu kamieni, wielkości piłki do tenisa, i delikatnie włożył je kolejno do dzbana. Gdy dzban był wypełniony po brzegi i niemożliwym było dorzucenie jeszcze jednego kamienia, podniósł wzrok na swoich studentów i zapytał ich: "Czy dzban jest pełen?" Wszyscy odpowiedzieli: "Tak" Poczekał kilka sekund i dodał: "Na pewno?" Następnie pochylił się znowu i wyjął spod biurka naczynie wypełnione żwirem. Delikatnie wysypał żwir na kamienie, po czym potrząsnął lekko dzbanem. Żwir zajął miejsce między kamieniami... aż do dna dzbana. Stary profesor znów podniósł wzrok na audytorium i znów zapytał: "Czy dzban jest pełen?" Tym razem świetni studenci zaczęli rozumieć. Jeden z nich odpowiedział: "Prawdopodobnie nie". "Dobrze" odpowiedział stary profesor. Pochylił się jeszcze raz i wyjął spod biurka naczynie z piaskiem. Z uwagą wsypał piasek do dzbana. Piasek zajął wolną przestrzeń między kamieniami i żwirem. Jeszcze raz zapytał: "Czy dzban jest pełen?" Tym razem, bez zająknienia, świetni studenci odpowiedzieli chórem: "Nie". "Dobrze" odpowiedział stary profesor. I tak, jak się spodziewali, wziął butelkę wody, która stała na biurku i wypełnił dzban aż po brzegi. Stary profesor podniósł wzrok na grupę studentów i zapytał ich: "Jaką wielką prawdę ukazuje nam to doświadczenie?" Niegłupi, najbardziej odważny z uczniów, biorąc pod uwagę przedmiot kursu, odpowiedział: "To pokazuje, że nawet jeśli nasz kalendarz jest całkiem zapełniony, jeśli naprawdę chcemy, możemy dorzucić więcej spotkań, więcej rzeczy do zrobienia". "Nie" odpowiedział stary profesor, "To nie o to chodziło". "Wielka prawda, którą przedstawia to doświadczenie jest następująca: jeśli nie włożymy kamieni, jako pierwszych do dzbana, później nie będzie to możliwe". Zapanowało głębokie milczenie, każdy uświadomił sobie oczywistość tego stwierdzenia.

Stary profesor zapytał ich: "Co stanowi kamienie w waszym życiu? Wasze zdrowie? Wasza rodzina? Przyjaciele? Zrealizowanie marzeń? Robienie tego, co jest waszą pasją? Uczyć się? Odpoczywać? Dać sobie czas...? Albo jeszcze coś innego? Należy zapamiętać, ze najważniejsze jest włożyć swoje KAMIENIE jako pierwsze do życia, w przeciwnym wypadku ryzykujemy przegrać... własne życie. Jeśli damy pierwszeństwo drobiazgom (żwir, piasek), wypełnimy życie drobiazgami i nie będziemy mieć wystarczająco dużo cennego czasu, by poświęcić go na ważne elementy życia. Zatem nie zapomnijcie zadać sobie pytania: "Co stanowi kamienie w moim życiu?" Następnie, włóżcie je na początku do waszego dzbana (życia)." Przyjacielskim gestem dłoni, stary profesor pozdrowił audytorium i powoli opuścił salę..."
http://www.maturitas.pl/opowiesc-o-kamieniach.html