Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kontrola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kontrola. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 lutego 2011

Stała kontrola i przewidywanie – Jak spodziewać się niespodziewanego

Stała kontrola i przewidywanie – Jak spodziewać się niespodziewanego
Kiedyś przeczytałem w jednej książce o sposobach generowania kosztów- był tam cały rozdział jak znaleźć sobie koszty. Mój pogląd – skupiaj się na maksymalizacji zysków, ograniczaj zbędne koszty , kontroluj zyski jak i koszty i reaguj szybko. Nie sztuką jest wydać 10.000zł – sztuką jest zainwestować 5.000zł tak ,żeby zarobić 10.000zł mając ryzyko na poziomie 500zł gdyby nie wyszło.
Prowadź zestawienia w Excelu swoich przychodów, zysków, strat, wydatków, kosztów, podatków. W sposób jasny i przejrzysty. Ustaw stałe zobowiązania, które będą się powtarzać co miesiąc typu telefon, biuro, pracownicy- próbuj ograniczać koszty. Jeśli wydajesz co miesiąc 300zł na telefon, to sprawdź będąc przy okazji w salonie, czy masz dobrą taryfę, zapytaj znajomych jak ograniczają koszty telefonu. Oszczędność 100zł miesięcznie daje 1.200zł rocznie, liczy się każda złotówka, która może być lepiej wydana, np. na pracownika, albo na nowy system informatyczny, poprawę strony www.
Skupiaj się na generowaniu zysku i kontroluj koszty.


Zadanie.Utwórz w arkuszu kalkulacyjnym tabele przedstawiające Twoje koszty stałe, dodatkowe wydatki- jeśli robi to księgowość – nie ważne. Zrób system dla siebie. Musisz wiedzieć ile za co płacisz, mieć miejsce, w którym to wszystko archiwizujesz. Po 5-10 miesiącach będziesz w stanie sprawdzić czy ogłoszenia albo serwisy, za które płaciłeś przyniosły efekt. Pytaj klientów w jaki sposób do Ciebie dotarli.

Liczy się jedynie to co możesz zmierzyć. Kiedy będziesz sprzedawać udziały w firmie albo będziesz potrzebować danych związanych z kosztami zobaczysz je od razu. W takim zestawieniu po 30 sekundach masz wiedzieć ile będziesz mieć do zapłacenia VATU, jaką masz nadwyżkę, czy będziesz mieć problem w przyszłym miesiącu z opłaceniem czynszu.

niedziela, 21 listopada 2010

Specjalista

Zastanawiam się ostatnio jakimi cechami powinien się charakteryzować człowiek osiągający ponadprzeciętne dochody. Moim zdaniem... ponadprzeciętną konsekwencją (trzymanie się planu), determinacją (robieniem czasem nawet tych rzeczy, których nie chcemy i nie lubimy aby osiągnąć cel) i szybkością podejmowania decyzji. Za przeciętne dochody przyjąłem kwotę 2.000 - 5.000 złotych netto po opodatkowaniu.  Nic nowego, o czym byśmy nie wiedzieli. Pochyliłem się nad tym tematem trochę głębiej po rozmowie ze starym znajomym. Jak to wygląda ze strony przekonań?



Przekonanie większości moich znajomych zarabiających do około 3 000 zł jest głónie takie- trzeba mieć genialny, unikatowy pomysł, kapitał i będzie można zarabiać duże pieniądze.

Pytałem tych, którzy osiągają dochody powyżej tej kwoty i oni z kolei twierdzą, że dobrze jest coś podpatrzeć, mieć jakiś pomysł na przerobienie produktu, usługi, która działa- bo to sugeruje, że jest rynek- i jest łatwiej,  ludzie będą potrzebować danego dobra/usługi. Bez fajerwerków, najlepiej w branży, w której wcześniej byliśmy specjalistą- bardziej chodzi o dodanie wartości do czegoś co już jest pod względem systemu dystrybucji, lepszej kontroli procesów i schodzenia z kosztów tyle ile się da le nigdy więcej.
Zarabiać> zarabiać coraz więcej > odkładać= inwestować zarabiane pieniądze > szukać automatów- ograniczać swój wkład czasowy w inwestycje i zwiększać stopę zwrotu z inwestycji przy jednoczesnej budowie majątku prywatnego.


Zauważyłem, że zajmując się jakimś tematem ponad 2 lata ludzie bardziej ufają osobie, która dalej zajmuje się danym tematem. Pracowałem w 6 różnych firmach zajmujących się 4 różnymi branżami. od 2 lat zajmuję się jednym z tematów, z których się utrzymuję , drugim tematem zajmuję się 1,5 roku i zacznie przynosić zyski w drugiej połowie 2011r. Ostatnio spotkałem człowieka handlującego drewnem od ok 10 lat- on twierdzi, że jest nowy w branży i że rynek dopiero się rozwija, wcześniej 15 lat handlował aluminium. Pomyśl co możesz osiągnąć pracując w jednej branży 10- 15 lat i porównaj to ze swoim obecnym doświadczeniem. Myślę, że pewnych procesów- takich jak doświadczenie branżowe, kontakty i doświadczenie życiowe nie da się przyspieszyć, lub są ciężkie do przyspieszenia, wszystko zależy od tego jaki chcesz mieć efekt końcowy. Także, nie chodzi o to aby jak najszybciej wyjść na szczyt, ale aby odpowiednio rozłożyć siły i przetrwać tak długo zanim nie osiągniemy założonych celów i nie odpaść od zbocza.



Weźmy przykład lekarza i podejście biznesowe- stworzyć coś z czego mamy zwiększający się dochód przy stopniowym ograniczaniu swojego czasu pracy (biznes, który działa prawie samodzielnie). Student uczy się, praktykuje i uczy się od lekarzy lepszych od siebie, potem pracuje, poznaje innych dobrych lekarzy- ma klientów, którzy gotowi są zapłacić odpowiednią cenę ponieważ już go sprawdzili, lekarz otwiera prywatną klinikę, potem sieć klinik, sprzedaje część swoich udziałów i oddaje zarządzanie komuś innemu a sam zachowuje dywidendę- czyli pewien udział w zyskach bez angażowania swojego czasu- resztę lokuje w inny sposób.
Myślę, że ciężko byłoby założyć sieć prywatnych klinik i kontrolować je nie będąc lekarzem. Takie jest moje przekonanie- nawet nie ze względu na studia czy  praktykę lekarską , ale ze względu na brak znajomości rynku, tego na czym się zarabia, jakie są marże, jakie osoby zatrudniać, jak je kontrolować, na jakie usługi jest ogromny popyt a na jakie ogromna podaż.

W moim odczuciu Biznes to sport zespołowy, nie liczy się Twój rekord tylko zespół wspinający się razem- ważne od kogo się uczysz, kto uczy się od Ciebie, jakie masz kontakty, jak dobrze znasz branżę i ludzi w niej działających, kto Ci pomoże w sytuacji, kiedy tego potrzebujesz, co będziesz w stanie przewidzieć, komu ufasz i kto ufa Tobie, jakim/jaką jesteś specjalistą/specjalistką w swojej dziedzinie i się rozwijasz- Twoje doświadczenie. To, że masz świetny produkt i usługę znaczy tylko tyle, że 80% roboty- czyli dotarcie do klienta jest jeszcze do zrobienia, albo samodzielnie albo np. z człowiekiem, który ma hurtownię ze sprawdzonymi odbiorcami.